Planszówki Dookoła Świata

Nowy rok już za nami, świąteczny urlop zakończony, można więc wrócić do pisania. To także doskonała okazja do składania postanowień noworocznych i z tej tradycji chciałbym też na Pionku Zagłady skorzystać i ogłosić rozpoczęcie dwóch nowych serii postów na Pionku Zagłady.

Planszówki Dookoła Świata

Pierwsza z nich nosi nazwę Planszówki Dookoła Świata i jak sama nazwa wskazuje, recenzowane w niej będą gry stworzone przez designerów z mniej “popularnych planszówkowo” krajów.

Dlaczego taka inicjatywa? Cóż, gracze w Polsce są doskonale zaznajomieni z wieloma tytułami z różnych krajów, chociaż gdyby się lepiej przypatrzeć, to głównymi “producentami” planszówek dostępnych u nas będzie Europa Zachodnia oraz Stany Zjednoczone. A co z pozostałymi krajami? Do tego raczej nie mamy łatwego dostępu - zdarzają się może pojedyńcze tytuły, które trafiają do nas czasem bardzo okrężnymi drogami poprzez licencje i wersje od zachodnich dystrybutorów.

I teraz nasuwa się pytanie - ile naprawdę fajnych gier nas omija, bo nie mamy w ogóle pojęcia, że w takiej powiedzmy Brazylii są twórcy ciekawych gier, w które warto zagrać (i być może - chociaż to już kompletnie nie moja działka - sprowadzić na nasz rynek)?

Na pierwszy ogień, zgodnie zresztą z moimi własnymi zainteresowaniami, idzie Japonia. Jeśli zapytać przeciętnego gracza o japońskie planszówki, będziemy mieli wiele szczęścia, jeśli będzie kojarzył chociaż jedną, czyli Tanto Cuore, która parę lat temu przewinęła się przez polskie newsy planszówkowe. Możliwe też, że spróbują wymienić jakieś tytuły typu Takenoko, Kanagawa, czy też 7 Samurajów - które jedynie Japonią są inspirowane, a faktycznie zostały stworzone przez ludzi kompletnie innych narodowości.

Zaczynając moje poszukiwania spodziewałem się sporych trudności, głównie z powodu bariery językowej. Tymczasem po przekopaniu internetu okazuje się, że rynek planszówek w Japonii jest całkiem dobrze rozwinięty - mają kilku wydawców, którzy tłumaczą anglojęzyczne gry, ale także sporo małych twórców, którzy wydają gry w bardzo limitowanych ilościach. Jest jednak kilka firm, które nie tylko wydają gry japońskich designerów, ale nawet dołączają do nich angielską instrukcję, a same gry są albo zupełnie niezależne językowo, albo posiadają np. na kartach trochę mało znaczących tekstów.

Pierwszą z zestawu gier japońskich designerów opisaną w tej serii będą Gejsze, wydane w Polsce przez Naszą Księgarnię. Na następne gry trzeba będzie zapewne nieco dłużej poczekać, ale w międzyczasie na pewno nie zabraknie innych tytułów do opisania.

Solo

A to między innymi dzięki drugiej serii, w której skupię się nad grami, w które możemy grać samemu.

Co prawda nie jest to typowe zastosowanie gier planszowych, ale zdarzają się też takie sytuacje, w których naprawdę nie ma z kim zagrać i dla takich właśnie chwil całkiem spora ilość planszówek posiada zasady dla jednego gracza. Czasami o takich zasadach wspominam przy okazji recenzji, ale uważam, że warto takie teksty wydzielić do osobnej kategorii, co pozwoli na łatwiejsze ich wyszukiwanie.

W swojej kolekcji udało mi się znaleźć kilka gier dających możliwość jednoosobowej rozgrywki, tak więc w najbliższym czasie ich recenzje powinny się na Pionku pojawić. Myślę, że jako pierwszą zajmę się recenzowaną już przeze mnie wcześniej Sagradą, a potem się okaże - może wrócę do swoich starszych gier, czyli XCOM albo Pokój 25, albo wcześniej zajmę się projektowaniem Ogródka… W każdym razie będzie co opisywać.