Alternatywy 4

Witamy serdecznie lokatorów najnowszego bloku na warszawskim Ursynowie! Alternatywy 4 to kolejna w naszym kraju gra tematyczna, starająca się przybliżyć graczom mniej lub bardziej prawdziwe realia życia w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Być jak Stanisław Anioł

Jak nietrudno się domyślić, wcielimy się w bohaterów kultowego serialu Stanisława Barei, żeby w określonym czasie uzyskać jak najwięcej punktów zwycięstwa - najlepiej kosztem pozostałych graczy. W tym celu mamy dostępne różne akcje wynikające z umiejscowienia naszej postaci na planszy, zagrywanych kart oraz wybranej przez nas cechy bohatera. Będzie nam w tym przeszkadzać Gospodarz Domu, którym musi zostać jeden z graczy, a który także ma swój osobny zestaw możliwości. Brzmi to na tyle interesująco, że postanowiliśmy zawitać do wypożyczalni gier (notabene także znajdującej się na Ursynowie) i sprawdzić, o co właściwie w tym wszystkim chodzi.

Jak za PRLu - pomysł dobry, gorsze wykonanie

Alternatywy 4 - 1

Pierwsze, co rzuca się w oczy po otwarciu pudełka z grą, to całkiem dobra jakość wykonania, chociaż samo pudełko wygląda niezbyt zachęcająco. Każdy z bohaterów ma swój zestaw żetonów oraz pionka w postaci dużej, tekturowej figurki. Plansza też jest niczego sobie, a całkiem spora ilość kart i pozostałych żetonów nie odbiega od normy. Na kartach znajdziemy też odpowiednią dawkę cytatów z serialu - a wszystko okraszone porządną, rysunkową grafiką.

Niestety, dobre wrażenie psuje instrukcja, która jest najzwyczajniej w świecie słaba i niejasna. Mieliśmy na przykład na początku problem z działaniem Prac Społecznych, niektórych kart Lokatorów i Gospodarza, czy chociażby ze śmieceniem. Informacje w niej są kompletnie przemieszane ze sobą i znalezienie czegoś konkretnego nie jest rzeczą łatwą. Niezbyt pomagają też karty pomocy graczy - co prawda mamy na nich opisane wszystkie dostępne akcje, ale te także potrafią być niejasne.

Zabrakło także jasnych zasad dotyczących czasu rozgrywki - owszem, są w instrukcji opisane trzy tryby różniące się startową ilością punktów oraz ilością etapów, ale nie ma nigdzie żadnego wskaźnika, w którym etapie aktualnie jesteśmy i ile jeszcze nam zostało.

Sama rozgrywka w Alternatywy 4 wygląda całkiem prosto (o ile przebrniemy już przez instrukcję) - wybieramy lokację, do której chcemy pójść, po czym w zależności od wyborów innych graczy mamy różne akcje do wykonania. Możemy też zagrywać karty z ręki jako dodatkowe lub podstawowe akcje, a także reagować nimi na działania innych graczy - zazwyczaj przeszkadzając im zdobywać punkty lub podczepiając się pod ich sukcesy.

Alternatywy 4 - 2

Niestety nasze możliwości są bardzo ograniczone, głównie przez to, że dostępność sporej części akcji jest uzależniona od napotkania (lub nie) pozostałych graczy - a lokacji na planszy jest na tyle mało, że przy czterech osobach było już bardzo tłoczno i trudno było wykonać to, co sobie zaplanowaliśmy. Powoduje to, że w rozgrywka wraz z upływem czasu staje się coraz bardziej przewidywalna i monotonna.

Ciekawą mechaniką - chociaż z powodu tłoku na planszy zupełnie w naszych rozgrywkach nieużyteczną - jest śmiecenie i zbieranie śmieci. Teoretycznie można naśmiecić w danej lokacji tak bardzo, że zablokuje to wykonywanie akcji Gospodarza w tym miejscu, ale w praktyce nie ma na to szans, bo nie możemy śmiecić, jeśli napotkamy innego gracza. Szanse maleją jeszcze bardziej, kiedy weźmie się pod uwagę to, że tylko jedna z cech bohatera punktuje za śmiecenie - a aż cztery (z ogółem sześciu) za to, że w budynku jest czysto lub za samo sprzątanie. Do tego dochodzi jedna z cech Gospodarza, który dostaje punkty za każdą rundę, podczas której jest wszędzie czysto.

Podobnie ma się sprawa chociażby z awariami - możemy zgłosić awarię u wybranego przez nas gracza, przez co teoretycznie możemy skazać go oraz Gospodarza na utratę punktów zwycięstwa. Teoretycznie, bo awarię można zgłosić wyłącznie w pierwszych trzech rundach, co pozostawia wystarczająco dużo czasu, żeby za każdym razem móc to naprawić - tym bardziej, że Gospodarz nie ma w ogóle nic innego sensownego do roboty w mieszkaniu, więc spokojnie może zachować żeton tej lokacji na ostatnie dwie rundy. Wykorzystywania tej mechaniki nie ułatwiają wcale karty lokatorskie, które pozwalają na naprawienie awarii jako akcji dodatkowej z dowolnego miejsca.

Osobiście zabrakło mi także jakiegokolwiek wariantu pozwalającego na rozgrywkę w dwie osoby. Co prawda rozumiem, że nie jest to gra kooperacyjna i trudno by było dobrze zbalansować rozgrywkę, ale trochę szkoda, że nie projektanci gry nie podjęli takiego wyzwania. Chociaż z drugiej strony cała reszta gry wyszła im raczej średnio, więc może jednak to dobrze, że takiego trybu nie ma?

Uprzejmie donoszę, aczkolwiek nie lubię :)

Podsumowując, Alternatywy 4 to idealny przykład na grę, która mogła by być o wiele fajniejsza, gdyby tylko nie była taka niedopracowana. Podczas naszych kilku rozgrywek bawiliśmy się całkiem nieźle (przynajmniej w początkowych rundach), szczególnie że nie przeszkadza nam zupełnie negatywna interakcja, a klimat takiego kultowego serialu jest na pewno plusem. Cieszę się jednak, że nie rzuciliśmy się na głęboką wodę i postanowiliśmy przetestować grę przed zakupem, bo raczej nie gościłaby ona na naszym stole zbyt często.

Ocena ogólna 5

Gra przypomina PRLowskie budownictwo z wielkiej płyty. Można zagrać, ale szkoda, że nie została bardziej dopracowana.

Plusy

  • Klimat
  • Negatywna interakcja

Minusy

  • Instrukcja słaba jak ścianka działowa w wielkiej płycie
  • Słabe mechaniki zdobywania punktów
  • Brak trybu dla dwóch graczy